...Że nie umarł, żyje, owszem, ma się całkiem dobrze, aczkolwiek z powodu tego, że jest pilnym...
Proszę się nie śmiać! Niech ktoś go, kurwa, wyprowadzi...
...Że jest pilnym studentem, niealfa zaliczyła dość potężny obsuw. Nic to, jak mawiał pewien mały wojak, jeszcze dzisiaj, zanim Autor wchłonie w siebie wraz z współlokatorem 0,7 l czystej*, postara się Autor cisnąć kolejny odcinek, już bez tak debilnego cliffhangera.
I ma Autor nadzieję, że kolejne odcinki nie będą już miały tak ogromnych odstępów czasowych.
---
*Pisząc o tej wódce, Autor się nie chwali bynajmniej, Autor uczłowiecza się, niczym Tytus De Zoo. A wszak student, też człowiek - wódkę pić musi! Zdrowie!